Kilka lat temu logistyka handlu skupiała się głównie na optymalizacji kosztów, dziś w dyskusjach coraz częściej pojawia się odporność – zauważa Checkpoint Systems. Według firmy odporność łańcucha dostaw zaczyna się od wiedzy, gdzie faktycznie jest towar.
W tym kontekście odporność logistyki oznacza zdolność do szybkiego dostosowania się do zmian i ograniczania skutków zakłóceń geopolitycznych. Polska logistyka odczuwa dziś kilka presji naraz. Rosną koszty pracy i transportu, brakuje ludzi do pracy w magazynach, e-commerce wymusza szybkie dostawy. Do tego dochodzą skutki kryzysów gospodarczych i geopolitycznych. Nie każdą przeszkodę można przewidzieć i zaplanować. Reagowanie na takie sytuacje utrudnia firmom zachowanie ciągłości działania.
Firma zauważa, że logistyka przestała być tylko zapleczem. Przekłada się bezpośrednio na sprzedaż, doświadczenia klientów i wyniki finansowe przedsiębiorstw z sektora retail.
Straty z braku informacji, nie z braku towaru
Robert Głażewski, Business Unit Director w Checkpoint Systems, twierdzi, że firmy najczęściej nie tracą przez brak produktu. Tracą, bo nie wiedzą, gdzie ten produkt faktycznie jest. Jako typowe problemy wymienia nieaktualne dane magazynowe, niezgodność ERP ze stanem faktycznym i pomyłki przy przyjęciach oraz wydaniach. Według niego część pozornych braków asortymentu to w istocie kłopot z widocznością zapasów. Towar leży w sieci, a system dowiaduje się o nim z opóźnieniem.

Wniosek firmy dotyczy zarządzania. Przewagę zyskują nie przedsiębiorstwa z największymi zapasami, lecz te, które najszybciej decydują na podstawie wiarygodnych danych.
Odporność łańcucha dostaw a technologia RFID
Checkpoint Systems wskazuje RFID jako jedną z technologii, które niemal w czasie rzeczywistym łączą fizyczny obieg towaru z danymi w systemie. Każda sztuka ma unikalny znacznik radiowy, a czytnik rejestruje wiele produktów jednocześnie. Firma pisze, że RFID bywa dziś postrzegany szerzej niż jako narzędzie automatyzacji magazynu. Widzi w nim jeden z elementów, na których opiera się odporność łańcucha dostaw w czasie wzrostu i w czasie kryzysu.
Producent wymienia m.in. szybsze wychwytywanie zakłóceń, np. spóźnionego transportu albo zablokowanego centrum dystrybucyjnego. Wskazuje też jakość danych do prognoz popytu i planowania zapasów, również z pomocą narzędzi AI. Checkpoint Systems ostrzega, że nawet najlepszy algorytm oparty na niepełnych lub nieaktualnych danych nie będzie skuteczny.
Kiedy zwraca się inwestycja w RFID
Według badań i analiz branżowych, na które powołuje się Checkpoint Systems, inwestycja w RFID zwraca się zwykle po kilkunastu do dwudziestu kilku miesiącach. Wynik zależy od skali wdrożenia. Te same analizy mówią o dokładności stanów magazynowych na poziomie 95–99 proc. po wdrożeniu oraz o inwentaryzacji krótszej nawet o 70–90 proc. niż przed nim.
Firma przestrzega przed traktowaniem tych liczb jak obietnicy. Efekty zależą od branży, specyfiki organizacji i dojrzałości jej procesów, a podane wartości są orientacyjne.
Źródło: Checkpoint Systems, informacja prasowa (checkpointsystems.com)
Fot. George Fontana / Freepik


