Eksperci kancelarii Baker McKenzie ostrzegają przed rosnącym ryzykiem kar finansowych i prywatnych sporów sądowych związanych z greenwashingiem. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów coraz częściej podejmuje działania przeciwko znanym markom, co ma pełnić funkcję prewencyjną na rynku.
Polskie firmy muszą liczyć się z prywatnymi pozwami opartymi na przepisach o nieuczciwej konkurencji. Według ekspertów Baker McKenzie, urzędowe kary za nieuprawniony ekomarketing stają się istotnym ryzykiem biznesowym. Przedsiębiorstwa stosujące wprowadzające w błąd twierdzenia o ekologiczności produktów mogą zostać ukarane przez Prezesa UOKiK grzywną do 10 proc. rocznego obrotu, a osoby zarządzające takimi firmami mogą zapłacić kary do wysokości 2 mln złotych.

Działania UOKiK i sygnały dla rynku
W ostatnich kilkunastu miesiącach urząd postawił zarzuty i rozpoczął postępowania wyjaśniające w branżach FMCG, odzieżowej, usług kurierskich, przewozowych oraz w sektorze e-commerce. Jak podaje kancelaria, UOKiK celowo wybiera duże i rozpoznawalne firmy. Działanie to ma charakter prewencyjny – publiczna komunikacja urzędu na etapie stawiania zarzutów wysyła jasny sygnał do innych przedsiębiorców. Iwo Małobęcki, adwokat w praktyce prawa konkurencji w Baker McKenzie, wskazuje, że choć ostateczny wynik spraw może być korzystny dla firm, negatywny efekt reputacyjny będzie trudny do zatarcia.
Urząd szczególnie skupia się na nieprecyzyjnych i zbyt ogólnych twierdzeniach środowiskowych. Problematyczne są deklaracje przypisujące pozytywne cechy klimatyczne całej firmie, gdy dotyczą one tylko pojedynczego produktu. Pod lupę trafiają również liczniki śladu węglowego, ratingi oraz oznaczenia pozorujące obiektywną weryfikację.
Nowe regulacje unijne i prywatne pozwy
Obecnie UOKiK analizuje każdą sprawę indywidualnie, co jest procesem czasochłonnym. Sytuację prawną może zmienić dyrektywa EmpCo (Empowering Consumers for the Green Transition). Choć obowiązuje już na poziomie unijnym, jej transpozycja do prawa krajowego została przesunięta na wrzesień 2027 roku. Do tego czasu nowe przepisy nie będą wprost wymieniać zakazanych praktyk, jednak urząd już teraz aktywnie ściga takie komunikaty, wykorzystując obecnie obowiązujące przepisy.
Poza działaniami urzędu firmy muszą liczyć się z rosnącą liczbą prywatnych sporów sądowych (private enforcement). W Polsce pojawiły się już pierwsze tego typu pozwy związane z greenwashingiem, w których stroną pozywającą była fundacja ClientEarth. Według Iwo Małobęckiego, takie działania wprowadzają nowe standardy interpretacyjne do prawa ochrony konkurencji. Ekspert podkreśla, że komunikacja dotycząca środowiska i klimatu może stanowić przewagę konkurencyjną, o ile jest świadomie planowana i prowadzona.
Źródło: Baker McKenzie
Fot. materiały prasowe


