Zamiast dużych wyjazdów z zadaniami survivalowymi firmy coraz częściej wybierają kameralne wyjazdy integracyjne dla jednego działu lub zespołu projektowego. Tak twierdzą współtwórcy platformy Slowhop, którzy wiążą tę zmianę z upowszechnieniem pracy hybrydowej.
Tłem są dane z badania SW Research dla Devire z listopada 2025 r. (N=1000). Tylko 10 proc. pracowników postawiłoby na biuro jako jedyne miejsce pracy, gdyby to od nich zależał wybór. 70 proc. wolałoby model, w którym praca zdalna lub hybrydowa ma duży udział. Co czwarty badany deklaruje, że nakaz powrotu do biura skłoniłby go do rozglądania się za innym pracodawcą.
Rozmowa zamiast listy zadań
Socjolog Grzegorz Mikucki zwraca uwagę, że w mniejszej grupie jest czas na głębszą rozmowę. Zamiast serii zabaw integracyjnych pojawia się miejsce na szczerą wymianę o problemach zespołu. Jego zdaniem ma to szczególne znaczenie, gdy wiele osób pracuje zdalnie.
Według Aleksandry Klonowskiej-Szałek, współzałożycielki Slowhopa, firmy coraz częściej rezerwują na wyłączność domy dla kilku lub kilkunastu osób, ze wspólną kuchnią i przestrzenią do rozmów.
Workation i program ustalany z zespołem
Część wyjazdów łączy wypoczynek z pracą, np. warsztatem strategicznym, sesją kreatywną albo planowaniem kwartału czy budżetu. Taki workation wybierają według Slowhopa m.in. firmy IT, agencje marketingowe i zespoły architektów. Klonowska-Szałek zastrzega, że warunkiem jest dobry zasięg.
Zmienia się też sposób planowania. Firmy częściej angażują pracowników w wybór miejsca i aktywności, a obok sportu pojawiają się np. wspólne gotowanie czy warsztaty ceramiczne. Pracownicy chcą mieć własne pokoje, a na wyjazd wolą jechać w środę, czwartek i piątek, by nie tracić weekendu przeznaczonego dla rodziny i przyjaciół.
Źródło: Slowhop, za PAP MediaRoom
Fot. The Yuri Arcurs Collection / Freepik



